Okiem trenera (21) Chwila zatrzymania się…

Pędzimy i pędzimy, ale warto czasem zatrzymać się i podliczyć łupy. Na zdjęciach medale oraz puchary za same walki oraz układy w Taekwondo Olimpijskim, Taekwon-Do ITF, kickboxingu naszych najbardziej póki co utytułowanych podopiecznych. Formuły full, light i semi contakt. Do tego statuetki za zawodniczki turnieju na kilku imprezach. Zaprezentowany tu zbiór Mai i Martyny (obie po 12 lat, jako dwie z zaledwie trzech osób w toruńskiej Centurii trenują wszystkie dostępne u nas formuły – pięć razy w tygodniu) nie obejmuje technik specjalnych, sprawnościówek i turniejów towarzyskich typu Turnieje Mikołajkowe itd. Tak ładnie i niewinnie to wygląda na zdjęciach… A ile za tym stoi!

(więcej…)

Okiem trenera (20) Wytrwałość najważniejsza !

Zawziętość i widoczny gołym okiem entuzjazm dziecka to nie jedyna cecha potrzebna do sukcesów w Taekwon-Do. Pamiętajmy o tym, że zawziętość do TKD może być nagle przerzucona na coś zupełnie innego, gdy coś nowego zafascynuje i zainspiruje dziecko, a Taekwon-Do wypali się w ciągle jeszcze młodym sercu. Z kolei osoba, która nie jest (ze swej natury) fanatycznie zawzięta, może nie podlegać tak licznym namiętnościom i po prostu w spokoju zostać przy tym, co towarzyszy jej od dziecka, powolutku i konsekwentnie stając się coraz lepszym w Taekwon-Do!

(więcej…)

Okiem trenera (19) „Pewne Zwycięstwo!”

„Pil Sung” („Pewne Zwycięstwo” w sensie „zwycięstwo, którego osiągnięcia jesteś pewien”) – tak jest napisane na jednym z trzech pomników, które wystawił gen. Choi Hong Hi, twórca Taekwon-Do. Przypomniałem sobie to zacne hasło, gdy przeglądaliśmy listy na weekendowe (2/3.03.18) wyjazdy. Dziesięciu Centurian z ITF będzie trenowało z najlepszymi w Polsce na seminarium pointfightingu w Piasecznie, w tym samym czasie aż siedemnastu dzieciaków z Torunia będzie walczyło w Seebad Ahlbeck na turnieju Taekwondo Olimpijskiego. Dwudziestu siedmiu klubowiczów w wieku od dziecka do weterana doskonali swoje ciało i przełamuje lęki w jeden tylko weekend, na różnych częściach mapy. To działa na wyobraźnię, samopoczucie i jest dla mnie „Pewnym Zwycięstwem”, nawet przed turniejami i ich wynikami, przed treningami z trenerami kadry.

(więcej…)

Okiem trenera (18) Wzór na zniewieściałe czasy

Dziś krótko i na temat, w miesiącu urodzin jednego z najbardziej znanych trenerów walki (17 stycznia 1908 – 4 listopada 1985). Cus d’Amato – przysyłano do niego najtrudniejsze dzieciaki z nieciekawych dzielnic. Potrafił „ściągać z nich warstwy, które ukrywają ich potencjał”. Usłyszeli od niego wiele ciężkich słów, był szczery i wymagający, ale wychował wielu mistrzów. Tych dzieciaków charakteryzowało jednak to, że ZALEŻAŁO IM NA BOKSIE. Dzisiejsze czasy odznaczają się tym, że mało komu zależy, albo co najwyżej jest im wszystko jedno, ludzie lubią uciekać, gdy ktoś od nich czegoś wymaga, śmie głębiej wejść w ich rozkład dnia. A przecież sport wyczynowy, tym bardziej olimpijski, tego wymaga!

(więcej…)

Okiem trenera (17) Śnisz o Taekwon-Do?

Szukamy tych turniejów i innych potwierdzeń, że idziemy w dobrą stronę, ale przecież te najlepsze rzeczy już się dzieją – jesteśmy razem i ćwiczymy! Sport i medal to tylko chwila. Mistrz Dalton mówił do dzieci po seminarium w Pabianicach, że zakochał się w Taekwon-Do od pierwszego treningu i od tamtego momentu… śni o nim aż do dziś. Zwrócił też uwagę na PEWNOŚĆ, że zdobędzie czarny pas jaką już wtedy (!) posiadał. Mając biały pas wiedział, że będzie miał 1 dan, a nie tylko nieśmiało o nim marzył, na zasadzie „się zobaczy jak to kiedyś będzie”. Gdy się zakochasz to po prostu WIESZ – reszta jest tylko kwestią czasu i oczywiście pracy, a także wytrwałości w pokonywaniu przeszkód (w tym wymówek).

(więcej…)

Okiem trenera (16) Droga samodoskonalenia się

Zapominane dziś wątki teorii sztuki walki znajdujemy m.in. na stronie Mińskiego Klubu Taekwon-Do. Polecam najpierw przeczytać i przyswoić tekst z linka, nie chcę przepisywać, dodam coś od siebie do poszczególnych punktów – wszak każdy będzie to rozumiał trochę po swojemu. W skrócie chodzi o to, by Taekwon-Do nigdy nie stało się dla nas jedynie nowoczesnym sportem, chociaż z całej tej nowoczesności chcemy (chętnie) korzystać i korzystamy.

(więcej…)

Okiem trenera (15) Tylko trener wie…

Połowa grudnia to zbliżające się święta oraz Sylwester. Czas radości i podsumowań. Jako trenerzy młodego klubu bardzo cieszymy się z kroczków, które stawiamy, wyciągamy pozytywy z małych rzeczy, które są dla nas wielkie. Tylko trener wie ile musiał się zmagać ze zbudowaniem jednej rzeczy w danym zawodniku. Obejrzycie poniższy filmik i powiecie – walka dzieci (konkretnie kadetów) w Taekwondo Olimpijskim jakich wiele, jest zresztą masa lepszych na YouTube. I będziecie mieli rację. Ale tylko dany trener, jeśli oczywiście mówimy o jego wychowanku, wie jaki jego zawodnik był na pierwszym swoim treningu i np. rok temu.

(więcej…)

Okiem trenera (14) „Jest trudno więc ci odpuszczę, dziecko” (o podejściu niektórych rodziców)

Nie raz instruktorzy spotykają się z sytuacją, w której rodzic zbyt szybko odpuszcza swojemu dziecku trenowanie. Żeby było jasne – jeśli młody człowiek regularnie, trening za treningiem ryczy powtarzając, że on „nie chce tu być!”, prawdopodobnie pomyliliśmy się przy wyborze sportu, który powinien uprawiać. Z drugiej strony – dziecko będzie miało wiele kryzysów i nie zawsze wynikają one z faktu, że mu się nie podoba na sali! Mogło sobie coś po prostu uroić, przestraszyć się czegoś, nie do końca zrozumieć, lub chcieć uciec przed wyzwaniem, któremu w głębi serca pragnie dać radę. Tyczy to praktycznie wszystkich grup wiekowych – nawet dorosłych!

(więcej…)

Okiem trenera (13) Sport a sztuka walki

Czysty sport, a sztuka walki. Problem istnieje od czasu, gdy w sztukach walki pojawiła się rywalizacja sportowa i od pierwszych zawodów dyskutuje się na ten temat. Powinniśmy rywalizować, czy nie? Można z całą odpowiedzialnością rzec, że w znacznej większości style tradycyjne „skapitulowały” i czy to karate, czy nawet kung fu (komercyjni mnisi z klasztoru Shaolin, wu shu, ale i ciekawa sanda – mająca być takim nowożytnym, sportowym kung fu) rywalizuje na matach. W skrócie chodzi o to, że sport przyniósł za sobą ryzyko marginalizacji zasad towarzyszących tradycyjnym sztukom walki, wypaczenie celu ich powstania (sztuka właśnie, samoobrona, ale i zdrowie, chart ducha), komercjalizację, umieścił loga sponsorów na tradycyjnych strojach.

(więcej…)

Okiem trenera (12) Po owocach ich poznacie!

Wszyscy wiemy, że WTF powstał w opozycji do ITF-u i że odsłon konfliktu nie było końca. Najmłodsze pokolenie instruktorów może się o nim więcej dowiedzieć np. ze specjalistycznego pisma PZTKD wydawanego w latach 90’ w Polsce („Taekwon-Do!”, m.in. numer 3 z 1995 r.). Słowa generała – twórcy Taekwon-Do ITF są jednoznaczne, twierdził on m.in., że WTF powinien raczej używać nazwy karate (odsyłam do pierwszego numeru wspomnianego magazynu, gdzie zadano gen. Choi’owi 50 pytań).

(więcej…)